Najdroższy błąd w sprzedaży to nie brak leadów, tylko leady, które gdzieś przepadają: mail bez odpowiedzi, formularz, do którego nikt nie oddzwonił, klient, o którym zapomniano po pierwszej rozmowie. Automatyzacja marketingu i sprzedaży pilnuje tego za Ciebie.
Szybkość reakcji decyduje o sprzedaży. Lead, który dostaje odpowiedź w 5 minut, konwertuje wielokrotnie lepiej niż ten sprzed dwóch dni. Automatyzacja skraca ten czas do zera i pilnuje, żeby żaden kontakt nie wypadł z lejka.
Po stronie marketingu automatyzujemy powtarzalne rzeczy: segmentację kontaktów, wysyłki wyzwalane zachowaniem, raportowanie kampanii, przekazywanie danych między reklamą a CRM. Celem nie jest spam, tylko właściwa wiadomość we właściwym momencie.
Zanim cokolwiek zautomatyzujemy, ustawiamy pomiar - inaczej nie wiadomo, co działa. To ta sama zasada, którą stosujemy przy reklamie: liczby przed obietnicami.
Czy potrzebuję drogiego CRM? Nie. Automatyzację zbudujemy na tym, czego używasz, albo na prostym, tanim zestawie.
Czy to nie wygląda jak bezduszny spam? Nie, jeśli zrobione dobrze. Automatyzujemy moment i logikę, treść zostaje ludzka i Twoja.
Od czego zacząć? Zwykle od jednego wąskiego gardła: najczęściej to reakcja na nowy lead.
Tracisz leady w natłoku? Umów bezpłatną konsultację - pokażemy, gdzie w Twoim lejku wycieka najwięcej i jak to domknąć.